Prawdziwa Alpejska przygoda na szosie: 550 km, łącznie niemal 12 tysięcy metrów przewyższeń, 3 kraje oraz mnóstwo niezapomnianych wrażeń.
Chcesz przeżyć coś więcej niż tylko jazdę na rowerze? Ta wyprawa jest skierowana właśnie do Ciebie, podczas 6 dniowej wycieczki pokonasz na rowerze najsłynniejsze Alpejskie Przełęcze np.: Grossglockner, Passo Giau, Masyw Sella Rondy a na koniec ukoronujesz tygodniowy trud wjazdem na słynne Passo dello Stelvio.
Alpejska Przeprawa to wyjazd dla osób szukających wyzwania, niezapomniane widoki, legendarne przełęcze, w których to pokonanie trzeba włożyć nie lada trudu, ale wynagrodzony na szczycie dumą, która objawia się po pokonaniu każdej z nich.
Codzienna zmiana miejsca noclegowego wymaga dyscypliny, nasz zespół zagwarantuje Ci komfort w postaci dostarczenia bagaży do kolejnego hotelu, możesz liczyć również na pomoc na trasie gdzie będziesz mógł skorzystać z bufetu.
Ze względu na trudność trasy wyjazd jest skierowany dla średniozaawansowanych oraz zaawansowanych kolarzy, dla których pokonanie dziennego dystansu oraz przewyższenia jest w zasięgu.
Wyjazd do Austrii z miejscowości Nowy Targ w godzinach wczesno porannych – podróż trwa ok 8h, zakwaterowanie w pensjonacie, rozpakowanie rowerów, sprawdzenie sprzętu.
Pierwszy dzień zmagań na rowerze szosowym, na początek mamy do pokonania najwyższą przejezdną przełęcz w Austrii – Grossglockner Hochalpenstraße o wysokości 2 504 m n.p.m., po wjechaniu na szczyt niesamowity zjazd z pięknymi alpejskimi widokami.
Drugi dzień zmagań rowerowych, to trasa prowadząca z miejscowości Lienz w kierunku włoskiej granicy malowniczą doliną, po przejechanu granicy czeka nas wspinaczka na Passo Tre Croci, skąd już tylko zjazd do słynnej Cortiny d’ampezzo.
Wyzwanie o nazwie Sellaronda, do pokonania jest: Passo Giau, Falzarego, Valparola, Gardena, Sella co daje 100 km i 3 200 m w pionie. Może to robić wrażenie, ale chwile spędzone w takich okolicznościach przyrody pozostaną w pamięci na zawsze
Po ciężkim dniu, opuszczamy masyw Sellarondy i udajemy się w okolice podnóża słynnego Passo dello Stelvio, do pokonania 120 km przyjemnego kręcenia, odcinek dosyć płaski jednak przy pełnym słońcu, może okazać się męczący.
Dzień, na który każdy czekał od pierwszego kilometra przeprawy, ukoronowanie włożonego trudu w pokonanie każdej z przełęczy na Passo Dello Stelvio 2 757m n.p.m. ciężki dzień gdzie czeka na nas 24 km podjazd na najwyższy punkt przeprawy, następnie już tylko zjazd przez Szwajcarię.
Alpejska przeprawa to 5 dni codziennej jazdy, 3 kraje, 550 km do przejechania oraz 12 tysięcy metrów podjazdów.
Całą przeprawę (mapę Google) można zobaczyć tutaj
Jest to wyjazd dla kolarzy zaawansowanych, dla których narastający wysiłek nie będzie sprawiał problemów.
W przypadku przeprawy przez Alpy staramy się jechać razem, oczywiście każdy ma swoje własne tempo podjazdów ale zazwyczaj czekamy na siebie na przełęczach lub punktach gdzie można coś zjeść, wypić kawę czy colę.
Tak, oczywiście jest taka możliwość, wiąże się to z dodatkową opłatą ustaloną na miejscu (w zależności od hotelu)
Bus jedzie jako wsparcie podczas przeprawy przez Alpy i wiezie bagaże oraz wszystko co zabierze ze sobą uczestnik, w tym żele, banany, wodę czy batony. Każdy uczestnik zapewnia sobie samemu to co chce mieć w busie na przełęczach czy postojach (colę, batony, żele, banany czy co tam sobie każdy wymyśli)
Oczywiście jest możliwość jazdy co drugi dzień, ale bardzo zachęcamy aby jechać codziennie, swoim tempem, ew. skracać etapy i część pojechać w busie. Natomiast czy można jechać co drugi dzień: tak, oczywiście.
Prawdziwa trzydniowa przygoda na trasie liczącej 380 km, łącznie niemal 6,5 tysięcy metrów przewyższeń i 2 legendarne przełęcze: Transfogarska + Transalpina, dodatkowo mnóstwo niezapomnianych wrażeń (niedźwiedzie na żywo przy trasie). Musisz to zobaczyć !
Chcesz przeżyć coś więcej niż tylko jazdę na rowerze? Ta wyprawa jest skierowana właśnie do Ciebie, podczas 3 dniowej wycieczki pokonasz na rowerze 2 najsłynniejsze podjazdy w Rumunii
Rumuńska przeprawa to wyjazd dla osób szukających wyzwania, niezapomniane widoki, legendarne przełęcze, w których to pokonanie trzeba włożyć nie lada trudu, ale wynagrodzony na szczycie dumą, która objawia się po pokonaniu każdej z nich.
Codzienna zmiana miejsca noclegowego wymaga dyscypliny, nasz zespół zagwarantuje Ci komfort w postaci dostarczenia bagaży do kolejnego hotelu, możesz liczyć również na pomoc na trasie gdzie będziesz mógł skorzystać z bufetu.
Ze względu na trudność trasy wyjazd jest skierowany dla średniozaawansowanych oraz zaawansowanych kolarzy, dla których pokonanie dziennego dystansu oraz przewyższenia jest w zasięgu.
Wyjazd do Rumunii z miejscowości Nowy Targ lub Żywiec w godzinach wczesno porannych – podróż trwa ok 8h, zakwaterowanie w pensjonacie, rozpakowanie rowerów, sprawdzenie sprzętu.
Pierwszy dzień zmagań na rowerze szosowym, na początek mamy do pokonania jedną z najwyższych przejezdnych przełęczy w Rumunii –przełęcz Balea o wysokości 2 042m n.p.m. na trasie Transforgarskiej po wjechaniu na szczyt niesamowity zjazd z pięknymi widokami
Drugi dzień zmagań rowerowych, to trasa prowadząca do podnóża słynnej Transalpiny – łącznik który mamy do pokonania to to 120km.
Wyzwanie o nazwie Transalpina, do pokonania 130 km i 2600m w pionie, może robić wrażenie, ale chwile spędzone w takich okolicznościach przyrody pozostaną w pamięci na zawsze
Przeprawa przez Transalpinę oraz Transfogaraską to 3 dni codziennej jazdy, 430 km do przejechania oraz 6,4 tysiąca metrów podjazdów.
Całą przeprawę (mapę Google) można zobaczyć tutaj
Jest to wyjazd dla kolarzy zaawansowanych, dla których narastający wysiłek nie będzie sprawiał problemów.
W przypadku przeprawy trasą Transfogarska oraz Transalpina staramy się jechać razem, oczywiście każdy ma swoje własne tempo podjazdów ale zazwyczaj czekamy na siebie na przełęczach lub punktach gdzie można coś zjeść, wypić kawę czy colę.
Tak, oczywiście jest taka możliwość, wiąże się to z dodatkową opłatą ustaloną na miejscu (w zależności od hotelu)
Bus jedzie jako wsparcie podczas przeprawy przez Alpy i wiezie bagaże oraz wszystko co zabierze ze sobą uczestnik, w tym żele, banany, wodę czy batony. Każdy uczestnik zapewnia sobie samemu to co chce mieć w busie na przełęczach czy postojach (colę, batony, żele, banany czy co tam sobie każdy wymyśli)
Oczywiście jest możliwość jazdy co drugi dzień, ale bardzo zachęcamy aby jechać codziennie, swoim tempem, ew. skracać etapy i część pojechać w busie. Natomiast czy można jechać co drugi dzień: tak, oczywiście.
Zabierzemy Cię na wycieczkę rowerową legendarną trasą łączącą Ocean Atlantycki z Morzem Śródziemnym. Zaczynając od brzegu Oceanu i przejeżdżając przez Pireneje z północy na południe, tydzień później przybędziemy do Lloret de Mar na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Podróż obejmuje całe pasmo Pirenejów . Kręta droga przecina spektakularne górskie krajobrazy, a w dolinach znajdziesz lokalne elementy kultury i specjały gastronomiczne.
Droga przez Pireneje to 813 km, oraz 15 735 metrów przewyższenia obejmuje najwyższe przełęcze w tych górach. To wyjątkowe środowisko naturalne i kulturowe, oraz zmieniający się krajobraz każdego dnia wprawia w zachwyt.
Wyjazd z Nowego Targu w godzinach porannych, dojazd do granicy Niemiecko-Francuskiej - nocleg. Następnego dnia wyjazd w godzinach wczesnoporannych, dojazd do miejsca docelowego San Sebastian w godzinach popołudniowych
Pierwszy dzień jazdy na rowerze do pokonania dystans 132 km oraz niemal dwa tysiące metrów metrów przewyższenia. Jeszcze nie będzie wysokich przełęczy, ale już można się zmęczyć 
Po pierwszym dniu rozkręcenia, droga prowadzi nas w wysokie góry na przełęcze liczące już ponad tysiąc metrów, pierwsza wspinaczka liczy 11 km ze średnim nachyleniem nieco ponad 7%. Kolejnym wzniesieniem jest Col de Marine liczące 9,20 km, a wznios na tym odcinku to prawie tysiąc metrów, najszybszym kolarzem który pokonał ten odcinek jest Tadej Pogacar z czasem 24 minuty i 28 sekund
Trasa prowadzi przez 3 przełęcze – pierwszą tego dnia jest legendarne Col du Turmalet położona na wysokości 2 115 m n.p.m., oficjalny odcinek mierzy długość 8 km ze wzniosem 622 m co daje średnią blisko 8%. Kolejną przeszkodą jest Col d'Aspin, a ostatnią mierząca 1 569 m n.p.m. Col de Peyresourde.
Czwartego dnia jazdy zbliżymy się do Andory a droga poprowadzi nas przez Col du Portillon oraz Port de la Bonaigua o wysokości 2070m, szczyt tej góry to ośrodek narciarski leżący na terytorium Katalonii.
Piąty dzień wygląda bardzo ciekawie i jest jednocześnie jednym z najtrudniejszych dni przeprawy. Startujemy z Francji, mamy do pokonania Port del Cantó 1 721 m n.p.m. , wjeżdżamy do Andory i zaczynamy długi epicki podjazd na Port d'Envalira 2 408 m n.p.m. Potem już tylko z górki, niemal 50 km. Wjeżdżamy na chwilę do Hiszpanii i znów na koniec dnia do Francji.
Po pięciu dniach zmagań przyszedł czas na ostatni 6 odcinek łączący Atlantyk z Morzem Śródziemnym, etap przyjaźni z widokiem na morze, etap po którego ukończeniu jest satysfakcja, że zrobiłeś coś wielkiego coś niesamowitego a trud, oraz wysiłek włożony w całą wyprawę pozostanie z Tobą na zawsze. #PokonalemPireneje
Przeprawa przez Pireneje to 6 dni codziennej jazdy, 3 kraje, 813 km do przejechania oraz 15 735 metrów podjazdów.
Całą przeprawę (mapę Google) można zobaczyć tutaj
Jest to wyjazd dla kolarzy zaawansowanych, dla których narastający wysiłek nie będzie sprawiał problemów.
W przypadku przeprawy przez Pireneje staramy się jechać razem, oczywiście każdy ma swoje własne tempo podjazdów ale zazwyczaj czekamy na siebie na przełęczach lub punktach gdzie można coś zjeść, wypić kawę czy colę.
Tak, oczywiście jest taka możliwość, wiąże się to z dodatkową opłatą ustaloną na miejscu (w zależności od hotelu)
Bus jedzie jako wsparcie podczas przeprawy przez Alpy i wiezie bagaże oraz wszystko co zabierze ze sobą uczestnik, w tym żele, banany, wodę czy batony. Każdy uczestnik zapewnia sobie samemu to co chce mieć w busie na przełęczach czy postojach (colę, batony, żele, banany czy co tam sobie każdy wymyśli)
Oczywiście jest możliwość jazdy co drugi dzień, ale bardzo zachęcamy aby jechać codziennie, swoim tempem, ew. skracać etapy i część pojechać w busie. Natomiast czy można jechać co drugi dzień: tak, oczywiście.
Zabierzemy Cię na wycieczkę rowerową legendarną trasą Alpejską łączącą Genewę z Niceą. Zaczynając od brzegu Jeziora Genewskiego i przejeżdżając przez Alpy z północy na południe, przechodząc przez piękną Prowansję, tydzień później przybędziemy do Mentonu na wybrzeżu Morza Śródziemnego.
Podróż obejmuje całe francuskie Alpy. Kręta droga przecina spektakularne górskie krajobrazy, a w dolinach znajdziesz lokalne elementy kultury i specjały gastronomiczne.
Route des Grandes Alpes to wspaniała górska droga. Trasa mająca równo 701 km między Thonon-les-Bains i Mentonem obejmuje 16 przełęczy, które należą do najwyższych w Alpach. To wyjątkowe środowisko naturalne i kulturowe.
Wyjazd z Nowego Targu w godzinach wieczornych. Przyjazd do miejsca docelowego w godzinach południowych kolejnego dnia, zakwaterowanie w pensjonacie, rozpakowanie rowerów, sprawdzenie sprzętu.
Nasz pierwszy dzień jazdy rozpoczyna się od długiej wspinaczki z Thonon do Morzine w dolinie Dranse. Wspinaczka nie jest trudna, wznosi się na wysokość 670 m na 33 km. Wąwóz jest bardzo imponujący i zapewni Ci dobrą rozgrzewkę, zanim czekają sztywniejsze podjazdy. Po zejściu do Taninges pojedziemy do Cluse i na początku największej wspinaczki tego dnia, Col de la Colombiere. Wspinaczka kategorii 1 w Tour de France, Colombiere jest zwodniczo trudna. Dość łatwe pierwsze 6 km zapewnia spokój, ale po wiosce Le Reposoir jazda staje się znacznie trudniejsza. Pozostałe 10 km wznoszenia obejmuje 9% - 11% i zawiera długie proste odcinki. Na 108 km dojeżdżamy do noclegu w miejscowości Flumet.
We Flumet, zaczniemy wspinać się przez piękną wioskę Notre Dame de Bellecombe do Col des Saisies na 1660m. Początek wspinaczki - od Flumet do Notre Dame prowadzi przez las, więc jest dużo cienia, jeśli jest gorący dzień. Po wiosce las ustępuje miejsca alpejskim łąkom. Po zjechaniu z Col des Saisies do pięknej wioski Beaufort czeka nas druga wspinaczka tego dnia. Bez wątpienia Cormet de Roselend jest uważany za jedną z najpiękniejszych wspinaczek w Alpach z Mont Blanc w tle. Trzeci podjazd tego dnia to gigantyczny Col de L'Iseran na 2770 m
Dzień 3 zabiera nas z północnych Alp do tych na południu, tego dnia mamy do zaliczenia Col du Galibier - Widoki na szczycie Col du Galibier są spektakularne, z widokiem na północne i południowe Alpy, następnie zjeżdzamy wdół doliny do Briancon gdzie spędzimy noc.
Nasza trasa zabierze nas przez słynny Col d'Izoard na 2 360 m, następnie wspinamy się na potężną Col de Vars, której szczyt osiąga 2 115 m. Ta wspinaczka jest dość trudna: jest bardzo mało cienia, a pierwsze kilka kilometrów średnio 9% nachylenia, ale jest to świetna wspinaczka do zdobycia. Po zdobyciu szczytu czeka na Ciebie fantastyczne zjazd do Jausiers.
Col de Cayolle 2 230 m n.p.m. czeka na nas na dzień dobry, następna wspinaczka do stacji narciarskiej w Valberg 1 685 m n.p.m.
Nasz ostatni dzień obejmuje trzy wspinaczki. Najpierw jest Col de St. Martin. Od strony południowej droga jest słoneczna i przyjemna. Po zjeździe z Col de St. Martin natychmiast rozpoczniemy wspinaczkę na Col de Turini. Jest to szczególnie przyjemna wspinaczka, z dużą ilością cienia w wąwozie z drzew i skał. Szczyt wzniesienia wynosi 1 613 m n.p.m. Zjazd z Col de Turini to sama radość! nie jest zbyt strome, ale wystarczająco szybkie, aby zapewnić mnóstwo zabawy - i długo - trwa około 24 km, zanim dotrze do ostatniej wspinaczki na Col de Castillon.
Alpejska przeprawa to 6 dni codziennej jazdy: 701 km do przejechania oraz 16 217 metrów podjazdów.
Całą przeprawę (mapę Google) można zobaczyć tutaj
Jest to wyjazd dla kolarzy zaawansowanych, dla których narastający wysiłek nie będzie sprawiał problemów.
W przypadku przeprawy Route des Grandes Alpes staramy się jechać razem, oczywiście każdy ma swoje własne tempo podjazdów ale zazwyczaj czekamy na siebie na przełęczach lub punktach gdzie można coś zjeść, wypić kawę czy colę.
Tak, oczywiście jest taka możliwość, wiąże się to z dodatkową opłatą ustaloną na miejscu (w zależności od hotelu)
Bus jedzie jako wsparcie podczas przeprawy przez Alpy i wiezie bagaże oraz wszystko co zabierze ze sobą uczestnik, w tym żele, banany, wodę czy batony. Każdy uczestnik zapewnia sobie samemu to co chce mieć w busie na przełęczach czy postojach (colę, batony, żele, banany czy co tam sobie każdy wymyśli)
Oczywiście jest możliwość jazdy co drugi dzień, ale bardzo zachęcamy aby jechać codziennie, swoim tempem, ew. skracać etapy i część pojechać w busie. Natomiast czy można jechać co drugi dzień: tak, oczywiście.